z początku trochę teorii.
surowce do przędzenia, a następnie tkania są (prawie) nieograniczone:
a) włókna roślinne: len, konopie, pokrzywa, łyka drzew,
b) włókna zwierzęce: wełna owcza, włókna ze ścięgien.
w średniowieczu (przynajmniej tym wczesnym:)) przeważały tkaniny lniane i wełniane (przykładem Wolin). dlatego też omówię pokrótce obróbkę tych surowców.
len
> ścięte łodygi wystawia się na słońce az do "stężenia" - wystarczy parę godzin. należy uważać, by nie spalić delikatnych włókien,
> jeśli len ma już nasiona, musimy go odziarnić przeczesując grzebieniami do lnu,
> sposoby na uzyskanie włókien są dwa (które znam):
- moczenie przez 2 do 4 tygodni w zbiorniku stojącym - tym sposobem uzyskujemy giętkie i jasne włókno,
- roszenie (rozścielenie na trawie i zostawienie na działanie pogody i grzybów) przez 3 do 8 tygodni - tym sposobem uzyskujemy silniejsze włókno o ciemnym zabarwieniu (do ciemnego brązu)
> suszenie - niezależnie od metody uzyskiwania włókna, musimy len wysuszyć na słońcu,
> łamiemy łodygi by pozbyć się zdrewniałych części,
> etapem końcowym jest rozczesywanie włókien, odrzucanie zdrewniałych kawałków łodyg i układanie równolegle uzyskanych włókien.
wełna
wełna na owcy składa się z okrywy włosów (często mieszanych i układających się w kępy) oraz runa (czyli jednorodnych włosów wełny z naturalnymi zabrudzeniami zewnętrznymi i tłuszczo-potem).
wełnę pozyskiwać można na trzy sposoby: można zebrać włosie podczas linienia, wyczesać owieczkę (jest to niemożliwe przy zwartym futrze) lub ostrzyc ją. już w tym pierwszym etapie następuje selekcja wełny.
> mycie - pozbawiamy runa tłuszczo-potu
> czesanie - pozwala nam na ostateczne wydzielenie runa od włosów okrywowych.
zdaniem archeologów prząść można było przynajmniej na trzy sposoby:
- na udzie - zwijając runo jak Kubanki cygara :)
- przy pomocy haczyka, na którym zawiązywano początek nitki urobionej w palcach i kręcono,
- wrzecionem składającym się z patyczka i przęślika (moje ulubione ;))
przęśliki
ich kształty są przeróżne (od zwykłych pastylek z dziurką po formy guzowate). o formach zdobień możnaby rozprawiać godzinami! (symbole solarne, woluty, kropki i kreski, jodełki, nacięcia nieregularne etc.).
kilka bursztynowych przęślików z Wolina (w gromadzie innych bursztynowych skarbów :))
[źródło: http://my.opera.com/fadlan/blog/show.dml/765788]
literatura uzupełniająca:
- Chmielewski Tomasz, Po nitce do kłębka...:o przędzalnictwie i tkactwie młodszej epoki kamienia w Europie Środkowej, Warszawa 2009.
- Maik Jerzy, Wyroby włókiennicze na Pomorzu z okresu rzymskiego i ze średniowiecza, Wrocław 1988.
pora od teorii przejść do czynu :]
Mjoll
surowce do przędzenia, a następnie tkania są (prawie) nieograniczone:
a) włókna roślinne: len, konopie, pokrzywa, łyka drzew,
b) włókna zwierzęce: wełna owcza, włókna ze ścięgien.
w średniowieczu (przynajmniej tym wczesnym:)) przeważały tkaniny lniane i wełniane (przykładem Wolin). dlatego też omówię pokrótce obróbkę tych surowców.
len
> ścięte łodygi wystawia się na słońce az do "stężenia" - wystarczy parę godzin. należy uważać, by nie spalić delikatnych włókien,
> jeśli len ma już nasiona, musimy go odziarnić przeczesując grzebieniami do lnu,
> sposoby na uzyskanie włókien są dwa (które znam):
- moczenie przez 2 do 4 tygodni w zbiorniku stojącym - tym sposobem uzyskujemy giętkie i jasne włókno,
- roszenie (rozścielenie na trawie i zostawienie na działanie pogody i grzybów) przez 3 do 8 tygodni - tym sposobem uzyskujemy silniejsze włókno o ciemnym zabarwieniu (do ciemnego brązu)
> suszenie - niezależnie od metody uzyskiwania włókna, musimy len wysuszyć na słońcu,
> łamiemy łodygi by pozbyć się zdrewniałych części,
> etapem końcowym jest rozczesywanie włókien, odrzucanie zdrewniałych kawałków łodyg i układanie równolegle uzyskanych włókien.
wełna
wełna na owcy składa się z okrywy włosów (często mieszanych i układających się w kępy) oraz runa (czyli jednorodnych włosów wełny z naturalnymi zabrudzeniami zewnętrznymi i tłuszczo-potem).
wełnę pozyskiwać można na trzy sposoby: można zebrać włosie podczas linienia, wyczesać owieczkę (jest to niemożliwe przy zwartym futrze) lub ostrzyc ją. już w tym pierwszym etapie następuje selekcja wełny.
> mycie - pozbawiamy runa tłuszczo-potu
> czesanie - pozwala nam na ostateczne wydzielenie runa od włosów okrywowych.
zdaniem archeologów prząść można było przynajmniej na trzy sposoby:
- na udzie - zwijając runo jak Kubanki cygara :)
- przy pomocy haczyka, na którym zawiązywano początek nitki urobionej w palcach i kręcono,
- wrzecionem składającym się z patyczka i przęślika (moje ulubione ;))
przęśliki
ich kształty są przeróżne (od zwykłych pastylek z dziurką po formy guzowate). o formach zdobień możnaby rozprawiać godzinami! (symbole solarne, woluty, kropki i kreski, jodełki, nacięcia nieregularne etc.).
zdobiony przęślik z różowego łupku wołyńskiego z Giecza
[źródło: http://www.giecz.pl/index.php?go=kostrzewski_1952c]
[źródło: http://www.giecz.pl/index.php?go=kostrzewski_1952c]
[źródło: http://my.opera.com/fadlan/blog/show.dml/765788]
literatura uzupełniająca:
- Chmielewski Tomasz, Po nitce do kłębka...:o przędzalnictwie i tkactwie młodszej epoki kamienia w Europie Środkowej, Warszawa 2009.
- Maik Jerzy, Wyroby włókiennicze na Pomorzu z okresu rzymskiego i ze średniowiecza, Wrocław 1988.
pora od teorii przejść do czynu :]
Mjoll
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz