Jestem w Danii już drugi miesiąc. Czas bardzo szybko ucieka. Pomykam po korytarzach instytutu, biblioteki i znowu instytutu... ale żeby nie było, że się lenię i tylko "pomykam", to powiem w sekrecie, że operacja o kryptonimie "krosno pionowe" nabiera rumieńców. Relacja fotograficzna i nieco teorii wkrótce! ;)
Jeśli już jesteśmy przy zdjęciach, to na deser linkuję wystawę o Aros we wczesnym średniowieczu :) Zdjęcia niezbyt ostre, co owocem to jest pewnej sumy pewnych zmiennych (aparat + wystawa w piwnicy + talent autorki ;), a sama wystawa bardziej planszowo-malowidłowa (a nie eksponatowa) tu --> https://picasaweb.google.com/joanna.wojtkowiak/VikingAros#
Pozdrawiam serdecznie,
Mjoll