Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rekonstrukcja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rekonstrukcja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 sierpnia 2012

Trzcinica - Karpacka Troja 2012


W tym roku ulegliśmy urokowi Karpackiej Troi - Trzcinicy koło Jasła.

Czas nie był dla nas łaskawy, gdyż mieliśmy do Troi zawitać już daaawno, ale…najpierw wielka woda zalała zrekonstruowaną osadę, a rok później byliśmy "po-w trakcie" duńskich wojaży. W tym roku się udało - dotarliśmy!

rozplanowanie przestrzenne wczesnośredniowiecznej osady 

Muszę przyznać jedno - skansen uroczy, a wartość poznawcza samego miejsca tkwi nie tylko w jego wczesnośredniowiecznych dziejach, ale i drugim obliczu - epoce brązu (!).
Oczywiście wspięliśmy się na ogromne schody i podziwialiśmy panoramę całego założenia.

prawie cała panorama :))

Przywitały nas fragmenty zrekonstruowanych umocnień i bram, kilka chatek, a to wszystko na wzgórzu, w cudownie zielonym  lesie.



Budynek muzeum (ciekawie łączący nowoczesny design z sielskimi oczkami wodnymi) nie był niestety przychylny - szczególnie nieprzychylna była "pipcząca" barierka (wyjątkowo nieprzemyślany element zabezpieczający, który w efekcie utrudniał, a wręcz uniemożliwiał, nie tylko zrobienie dobrego zdjęcia - przynajmniej mi..., ale i przyjrzenie się scenkom rodzajowym z woskowymi postaciami (prawie tak dobrymi jak w Moesgardzie!) w rolach głównych). Zamiast kontemplować wystawę, słyszałam nieustannie "proszę odsunąć się od barierki".

moja ulubiona scenka rodzajowa - trzciniecki wojownik vs. łucznik
fot. Dariusz Zaród

Oprócz scenek "z życia codziennego" mieszkańców Trzcinicy, w muzeum można było podziwiać niemały zbiór przedmiotów żelaznych, jak raki czy grociki strzał, siekańców oraz biżuterii...

srebrna zausznica

Gwoździem programu był jednak ten piękny trzewik pochwy miecza znaleziony w skarbie kruszcowym (datowanym, o ile się nie mylę, na I poł. XI wieku ?). 

fiński trzewik na trzcinieckiej ziemi
Przykuwa uwagę nie tylko piękno jego wykonania, ale i fińskie pochodzenie (domniemany fiński rzemieślnik) oraz skandynawskie wpływy na wzornictwo.



Na zakończenie, dla chcących dowiedzieć się więcej i przeczytać mniej subiektywnych uwag, strona Skansenu w Trzcinicy oraz oficjalne konto Festiwalu na FB.


sobota, 4 czerwca 2011

Pochówki z Borum Eshøj



Korzystając z ładnej pogody, wybraliśmy się całą trójką do pobliskiego Borum. W Borum, a konkretniej Borum Eshøj zobaczyć można rekonstrukcję chaty z epoki brązu w otoczeniu kilku kopców, gdzie nadal trwają wykopaliska archeologiczne.

Borum Eshøj znajduje się 15km. od Aarhus
Natchnieniem do wyprawy były legendy dotyczące tego miejsca. Pierwsza z nich mówi, że kopiec w Borum Eshøj miał 10 metrów wysokości i był miejscem, gdzie pogrzebano doczesne szczątki księcia Burisa. Książę ów miał romans z siostrą króla Waldemara Wielkiego, za co król rozkazał wyłupać mu oczy.
Mniej romantyczna, ale równie krwawa jest druga legenda. Ta opowiada o kopcu, który zamieszkują okrutne trolle. Troll z Jelshøj (innego kopca :)) przekonał wielkiego wojownika Svena Fældinga by zabił trolle z Borum Eshøj. Podał mu w rogu magiczny napój, który dawał wojownikowi niewyobrażalną siłę.
Wyruszyliśmy zatem w poszukiwaniu tych złowrogich trolli... :)

Thyra dzielnie szukała trolli w trawie :))

Pierwszy grób odnaleziono już w 1871 roku – był to grób starszej kobiety. Rolnik zgłosił swoje odkrycie, gdyż lękał się legendy o bezlitosnych trollach... :)
Podczas wykopalisk w 1875 roku odnaleziono kolejne dwie trumny – z młodym i starszym mężczyzną. Kopiec był usypany pierwotnie tylko wokół trumny ze starszym mężczyzną. Dwie pozostałe osoby były pochowane później. 

Wykopaliska w Borum Eshøj. Akwarela Magnusa Petersena, 1875.
W kopcu znaleziono wiele grobów, w tym ciałopalnych. Archeolodzy jednak najsilniej opowiadają się za hipotezą, że pierwotnie kopiec ten był przeznaczony dla tych trzech osób. Rozplanowanie trumien było przemyślane, a dary grobowe pokazują troskę i bogactwo.
Dąb, z którego wykonane były trumny starszej pary, jest datowany na ok. 1350 – 1351 rok p.n.e., co może wskazywać na to, iż osoby te były pochowane mniej więcej w tym samym czasie. Kobieta i starszy z mężczyzn mieli po 50 – 60 lat. Młodszy miał ok. 20 – 22 lat, a dąb z jego trumny wydatowano na 1345 rok.
Z powyższych danych archeolodzy wnioskują, że w kopcu tym pochowana została 'mała rodzina'.
Plan z 1875 roku.
Ciało starszego mężczyzny było doskonale zachowane – mięśnie utrzymywały w całości szkielet w momencie transportowania ciała do Kopenhagi. Mężczyzna miał obcięte i wypolerowane paznokcie i świeżo ogoloną twarz. Jego ciało spoczywało na skórze krowy. Na sobie miał czapkę, owalny płaszcz, kilt, pas i onuce – wszystko z wełny. Jedynymi niewełnianymi obiektami w grobie były drewniane igły przymocowane u góry płaszcza na wysokości szyi.
Starszy mężczyzna i jego czapka
Kobieta pochowana w kopcu miała ok. 50 – 60 lat w momencie śmierci. Była stosunkowo niska i krępa, a ślady na szkielecie wykazywały wykonywanie ciężkiej fizycznej pracy. Jej włosy zachowały się, ale podczas przeszukiwania jej trumny przez rolników, odpadły od czaszki i dlatego nie możemy nic powiedzieć o jej uczesaniu.










Miała na sobie prostokątny skrawek wełny zszyty z kilku mniejszych, bluzę, siatkę na włosach, czapkę i dwa paski – wszystko z wełny.

Starsza kobieta
Wyposażenie kobiecego grobu

Jest to najbogatszy pochówek, bowiem znajdowało się w nim kilka przedmiotów z brązu: tarczka od jednego z pasów, ring na szyi, dwie bransolety i spiralny pierścionek oraz szpila wbitą w ubranie. W grobie znajdował się także gliniany pojemnik, drewniana skrzyneczka, brązowy sztylet oraz grzebień z rogu.

Rycina przedmiotów z brązu, glinianego naczynia i grzebienia

Ciało 20-latka również przetrwało w dobrym stanie do naszych czasów. Dzięki zachowanym włosom, możemy stwierdzić, że ścięty był „na pazia” :)
Miał na sobie kilt i płaszcz oraz skórzany pas. W trumnie wraz z nim złożono brązowy sztylet w drewnianej pochwie od miecza, rogowy grzebień, skrzyneczkę z kory, kościaną igłę oraz podwójne drewniane zapinki/guziki (? ang.:'double button')

Młody mężczyzna


Wszystkie znaleziska z Borum Eshøj oglądać można w Nationalmuseet w Kopenhadze.

Widok na pozostałe kopce


Źródła:
- http://oldtiden.natmus.dk
- http://www.fortidsmindeguide.dk

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

krajki

Pochwalę się efektem mojej pracy z naturalną szarą wełną islandzkich owieczek, którą kupiłam niedawno w Aarhus. Wełenka ręcznie przędziona. A powstały z niej owijacze: na zdjęciu jeden :)


Uprzędłam sporą ilość nitki z brązowej naturalnej wełny, więc poprosiłam Olafa by zrobił mi bardko. Oto efekty: dwie brązowe malutkie krajeczki…


A skoro temat krajek sam wypłynął, to pociągnę go dalej.
Krajki były splatane lub tkane z różnych surowców – wełny, jedwabiu, lnu, włosia końskiego lub wełny z domieszką włosia innych zwierząt hodowlanych.
Na Pomorzu krajki wełniane i z włosia występują jedynie w Gdańsku w warstwach datowanych na XI – XIII wiek. Zastosowano w nich głównie splot płócienny lub ryps. Krajki te są najczęściej w kolorze naturalnym wełny, a jeśli już farbowane, to na czerwono.
Krajki wełniane plecione były natomiast jedno lub wielobarwne.
Także w Gdańsku znaleziono jedyną na Pomorzu z okresu średniowiecza krajkę wykonaną techniką sprang (datowana na XI wiek).
Krajek jedwabnych na Pomorzu znaleziono 2 sztuki: w Wolinie (przełom IX i X wieku) oraz w Gdańsku (XI wiek) – obie w splocie płóciennym. Krajka z Gdańska miała dodatkowy zdobiący wątek tworzący wzór (zachowały się na nim ślady srebrnej taśmy, która pierwotnie owijała się wokół wątku zdobiącego).
Poza Pomorzem, na terenach dzisiejszej Polski, także nie mamy wielu przykładów krajek – kilka krajek w Opolu (w tym pleciona z jedwabiu) z połowy XII wieku, dwie krajki w Rawie Mazowieckiej (tabliczkowa i w splocie rypsu) datowane na XIV – XV wiek.

Przykłady krajek mamy i z innych terenów – krajka w splocie jodełki z Haithabu (IX – X wiek), wełniana „broszowana” z Birki (IX – X wiek), kilka wełnianych z Lubeki (XIII – XVI wiek) – ale także nie za dużo…
Zdaje się natomiast, że za krajki bardzo często brane są bardziej powszechne znaleziska tzw. wstążek z nićmi jedwabnymi, rzadziej lnianymi, w osnowie i ze srebrnym lub złotym wątkiem, tkanych na tabliczkach (np. z Birki) w bajecznych kombinacjach. Bynajmniej nie są to fragmenty, gdyż w większości zachowane są zakończenia z obu stron takiej wstążki. Problem w tym, że wstążeczki te (tak, nie bez przyczyny w literaturze przedmiotu wydziela się te dwa pojęcia – krajka i wstążka) szerokie są na 4 – 5 cm., a długie na 15 – 20 cm..

Zamiast powielać znalezione w internecie czy na forach powszechne „ultra-historyczne z Birki” wzory, należałoby przyjrzeć się oryginałom i zastanowić się czy tak popularne w rekonstrukcji wzorzyste i barwne krajki w jakikolwiek sposób przystają do rekonstruowanej rzeczywistości.

...prawie jak w przypadku haftów "dla podkreślenia statusu", ale o tym może nieco później ;)



Literatura uzupełniająca:
- A. Geijer, Die Textilfunde aus den Gräben, [w:] Birka, t. 3, Uppsala 1938.
- J. Maik, Wyroby włókiennicze na Pomorzu z okresu rzymskiego i ze średniowiecza, Wrocław 1988.
- Archaeological Textiles, pod red.: L.B. Jørgensen, B.M. i E. Munksgaard, Kopenhaga 1988.
- Textiles in Northern Archaeology, pod red.: P. Walton i J. Wild, Londyn 1990.

czwartek, 26 sierpnia 2010

kaptur z Herjolfsnes

Ubrania znalezione w Herjolfsnes ukazują nam specyfikę skandynawskiej kolonii na Grenlandii około roku 1400. Kroje ubrań nie potwierdzają izolacji. Wręcz przeciwnie, ukazują pościg za nowinkami mody z Europy (kaptur ten nie jest wyjątkiem). Pomiędzy Grenlandczykami a ludźmi z kontynentu widać powiązania, czy to na płaszczyźnie kościelnej, czy zawiązywane poprzez wymianę handlową.

Wełniany kaptur znaleziony w 1921 roku w jednym z ponad 120 grobów w Ikigaat (Herjolfsnes - Eastern Settlement). Datowany na XIV do wczesnego XV wieku. Co ciekawe, kaptur ten jest nie tylko takiego kroju, lecz nawet ma taki sam splot wełny, co kaptury tego okresu w Europie.

Rekonstrukcja ręcznie filcowana z białego runa owczego.


Źródła do rekonstrukcji:
J. Arneborg, Greenland and Europe, [w:] W.W. Fitzhugh, E.I. Ward (edit.), Vikings. The North Atlantic Saga, Washington 2000.


 

Mjoll