Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pomorze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pomorze. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 października 2011

Zaproszenie

Długo nic nie pisaliśmy... i zamiast się tłumaczyć, zapraszamy na konferencję, która zapowiada się nadzwyczaj interesująco:


Kultura skandynawska na ziemiach polskich 
we wczesnym średniowieczu



Zapraszamy z wielką przyjemnością - tym większą, że także my mamy zaszczyt przedstawić tam swoje referaty.

Więcej informacji na stronie: PAN Wrocław

sobota, 14 maja 2011

Moesgård po raz drugi

Przyjechał do nas w odwiedziny Paweł. Tak więc zabraliśmy go m.in. do Moesgårdu. Z tejże okazji zapraszam na mini foto relację :)

Epoka kamienia i brązu:
ceramika i bursztyny *.*

duuużo naprawdę ładnej ceramiki

różnorodność kształtów i kunszt wykonania

skarby z bagna

skarby z bagna #2


Epoka żelaza:
Koraliki, grzebyki, sprzączki... nie mówiąc o tarczach i wszelakiej broni...

grzebyk

zapinka z koniem xD

rzymskie skarby


szklane (i nie tylko) błyskotki


Siedmiu Wikingów – mała rehabilitacja ;) Wystawa tym razem była pozbawiona prawie całkowicie dymu, przez co mogłam bez większych przeszkód fotografować:

ciężarki tkackie
tkaniny prosto ze spalonego domu

srebro wikingów

odważniki i monety

sprzączka i fibula

bransolety
brosza żółwiowa

...i broszka trójlistna z miłym dla oka ornamentem

do broszek - koraliki

cała kolia znad Bałtyku :)

kopia zaginionego relikwiarza św. Korduli *

...z boku

...zbliżenie na szczegół

...zbliżenie na szczegół #2

Następnie udaliśmy się na spacer Parkiem przy Moesgårdzie.
Jedną z atrakcji był XIX wieczny młyn oraz pole grzebalne ukazujące zmiany w tejże tradycji... pełne owiec.

mama z młodym

 Pewna owca-mama (a może tata?) z wielkimi groźnymi rogami pilnowała wejścia do jednego ze zrekonstruowanych grobowców. W środku tegoż baraszkowały małe jagniątka :)

owcze włości







*Przypadkiem, bo szukając czegoś zupełnie innego, natknęłam się na ciekawy artykuł o tym relikwiarzu:

E. Roesdahl, Viking Art in European churches, [w:] Viking Trade and Settlement in Continental Western Europe, pod red.: I.S. Klæsøne, Kopenhaga 2010, s. 149-164.

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

krajki

Pochwalę się efektem mojej pracy z naturalną szarą wełną islandzkich owieczek, którą kupiłam niedawno w Aarhus. Wełenka ręcznie przędziona. A powstały z niej owijacze: na zdjęciu jeden :)


Uprzędłam sporą ilość nitki z brązowej naturalnej wełny, więc poprosiłam Olafa by zrobił mi bardko. Oto efekty: dwie brązowe malutkie krajeczki…


A skoro temat krajek sam wypłynął, to pociągnę go dalej.
Krajki były splatane lub tkane z różnych surowców – wełny, jedwabiu, lnu, włosia końskiego lub wełny z domieszką włosia innych zwierząt hodowlanych.
Na Pomorzu krajki wełniane i z włosia występują jedynie w Gdańsku w warstwach datowanych na XI – XIII wiek. Zastosowano w nich głównie splot płócienny lub ryps. Krajki te są najczęściej w kolorze naturalnym wełny, a jeśli już farbowane, to na czerwono.
Krajki wełniane plecione były natomiast jedno lub wielobarwne.
Także w Gdańsku znaleziono jedyną na Pomorzu z okresu średniowiecza krajkę wykonaną techniką sprang (datowana na XI wiek).
Krajek jedwabnych na Pomorzu znaleziono 2 sztuki: w Wolinie (przełom IX i X wieku) oraz w Gdańsku (XI wiek) – obie w splocie płóciennym. Krajka z Gdańska miała dodatkowy zdobiący wątek tworzący wzór (zachowały się na nim ślady srebrnej taśmy, która pierwotnie owijała się wokół wątku zdobiącego).
Poza Pomorzem, na terenach dzisiejszej Polski, także nie mamy wielu przykładów krajek – kilka krajek w Opolu (w tym pleciona z jedwabiu) z połowy XII wieku, dwie krajki w Rawie Mazowieckiej (tabliczkowa i w splocie rypsu) datowane na XIV – XV wiek.

Przykłady krajek mamy i z innych terenów – krajka w splocie jodełki z Haithabu (IX – X wiek), wełniana „broszowana” z Birki (IX – X wiek), kilka wełnianych z Lubeki (XIII – XVI wiek) – ale także nie za dużo…
Zdaje się natomiast, że za krajki bardzo często brane są bardziej powszechne znaleziska tzw. wstążek z nićmi jedwabnymi, rzadziej lnianymi, w osnowie i ze srebrnym lub złotym wątkiem, tkanych na tabliczkach (np. z Birki) w bajecznych kombinacjach. Bynajmniej nie są to fragmenty, gdyż w większości zachowane są zakończenia z obu stron takiej wstążki. Problem w tym, że wstążeczki te (tak, nie bez przyczyny w literaturze przedmiotu wydziela się te dwa pojęcia – krajka i wstążka) szerokie są na 4 – 5 cm., a długie na 15 – 20 cm..

Zamiast powielać znalezione w internecie czy na forach powszechne „ultra-historyczne z Birki” wzory, należałoby przyjrzeć się oryginałom i zastanowić się czy tak popularne w rekonstrukcji wzorzyste i barwne krajki w jakikolwiek sposób przystają do rekonstruowanej rzeczywistości.

...prawie jak w przypadku haftów "dla podkreślenia statusu", ale o tym może nieco później ;)



Literatura uzupełniająca:
- A. Geijer, Die Textilfunde aus den Gräben, [w:] Birka, t. 3, Uppsala 1938.
- J. Maik, Wyroby włókiennicze na Pomorzu z okresu rzymskiego i ze średniowiecza, Wrocław 1988.
- Archaeological Textiles, pod red.: L.B. Jørgensen, B.M. i E. Munksgaard, Kopenhaga 1988.
- Textiles in Northern Archaeology, pod red.: P. Walton i J. Wild, Londyn 1990.

środa, 25 sierpnia 2010

przędzenie #1

z początku trochę teorii.
surowce do przędzenia, a następnie tkania są (prawie) nieograniczone:
a) włókna roślinne: len, konopie, pokrzywa, łyka drzew,
b) włókna zwierzęce: wełna owcza, włókna ze ścięgien.

w średniowieczu (przynajmniej tym wczesnym:)) przeważały tkaniny lniane i wełniane (przykładem Wolin). dlatego też omówię pokrótce obróbkę tych surowców.

len
> ścięte łodygi wystawia się na słońce az do "stężenia" - wystarczy parę godzin. należy uważać, by nie spalić delikatnych włókien,
> jeśli len ma już nasiona, musimy go odziarnić przeczesując grzebieniami do lnu,
> sposoby na uzyskanie włókien są dwa (które znam):
    - moczenie przez 2 do 4 tygodni w zbiorniku stojącym - tym sposobem uzyskujemy giętkie i jasne włókno,
    - roszenie (rozścielenie na trawie i zostawienie na działanie pogody i grzybów) przez 3 do 8 tygodni - tym sposobem uzyskujemy silniejsze włókno o ciemnym zabarwieniu (do ciemnego brązu)
> suszenie - niezależnie od metody uzyskiwania włókna, musimy len wysuszyć na słońcu,
> łamiemy łodygi by pozbyć się zdrewniałych części,
> etapem końcowym jest rozczesywanie włókien, odrzucanie zdrewniałych kawałków łodyg i układanie równolegle uzyskanych włókien.

wełna
wełna na owcy składa się z okrywy włosów (często mieszanych i układających się w kępy) oraz runa (czyli jednorodnych włosów wełny z naturalnymi zabrudzeniami zewnętrznymi i tłuszczo-potem).
wełnę pozyskiwać można na trzy sposoby: można zebrać włosie podczas linienia, wyczesać owieczkę (jest to niemożliwe przy zwartym futrze) lub ostrzyc ją. już w tym pierwszym etapie następuje selekcja wełny.
> mycie - pozbawiamy runa tłuszczo-potu
> czesanie - pozwala nam na ostateczne wydzielenie runa od włosów okrywowych.


zdaniem archeologów prząść można było przynajmniej na trzy sposoby:
- na udzie - zwijając runo jak Kubanki cygara :)
- przy pomocy haczyka, na którym zawiązywano początek nitki urobionej w palcach i kręcono,
- wrzecionem składającym się z patyczka i przęślika (moje ulubione ;))

przęśliki
ich kształty są przeróżne (od zwykłych pastylek z dziurką po formy guzowate). o formach zdobień możnaby rozprawiać godzinami! (symbole solarne, woluty, kropki i kreski, jodełki, nacięcia nieregularne etc.).


przęślik z Giecza
zdobiony przęślik z różowego łupku wołyńskiego z Giecza
[źródło: http://www.giecz.pl/index.php?go=kostrzewski_1952c]


przęśliki z Wolina
kilka bursztynowych przęślików z Wolina (w gromadzie innych bursztynowych skarbów :))
[źródło: http://my.opera.com/fadlan/blog/show.dml/765788]



literatura uzupełniająca:
- Chmielewski Tomasz, Po nitce do kłębka...:o przędzalnictwie i tkactwie młodszej epoki kamienia w Europie Środkowej, Warszawa 2009.
- Maik Jerzy, Wyroby włókiennicze na Pomorzu z okresu rzymskiego i ze średniowiecza, Wrocław 1988.


pora od teorii przejść do czynu :]


Mjoll